Zapiski z wiejskiego ganku: Dlaczego natura to najlepsza apteka dla skóry?
Zapiski z wiejskiego ganku: Dlaczego natura to najlepsza apteka dla skóry?
Witajcie, moje drogie dzieci i wnuczęta!
Siedzę sobie właśnie na ganku, słońce już całkiem wysoko, a ja patrzę na te Wasze nowoczesne wynalazki i tak sobie myślę... Czasem szukacie ratunku w drogich kremach i sztucznych materiałach, a przecież Pan Bóg dał nam wszystko, co najlepsze, prosto z ziemi. Pamiętam, jak moja babcia mawiała, że „len i konopie to zdrowie w czystej postaci”. I miała rację!
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o czymś, co w Sielskim Luksusie kochamy najbardziej – o naszej niebarwionej bandanie z konopi. Słuchajcie starej babci, bo natura nie kłamie!
1. Konopie to tarcza, a nie tylko szmatka
Moje kochane, czy wiedziałyście, że te konopie to taka naturalna parasolka? Kiedyś nie było filtrów w sprayu, a ludzie na polach nosili konopne koszule i słońce ich nie „brało”. Ta nasza bandana odbija szkodliwe promienie UV. Jak mój wnusio idzie w góry, to mu zawsze powtarzam: „Załóż tę chustę, żeby cię słońce w kark nie przypiekło!”.
2. Skóra musi oddychać, żeby była zdrowa
Dzisiejsze ubrania często „duszą” ciało, a potem pojawiają się krostki i swędzenie. Konopie są inne – one są antybakteryjne i antyalergiczne. To tak, jakbyście kładli na twarz kojący kompres. Nawet jak wnuczka na motorze pędzi przez kurz, to ta chusta chroni jej buzię, a skóra pod spodem pozostaje czyściutka i świeża.
3. Porada Babci Jadzi: Jak ją nosić?
Nie bójcie się jej używać! Ta bandana jest jak dobre wino – im starsza i częściej prana, tym robi się miększa i szlachetniejsza.
W góry i na spacer: Zwiąż ją jak opaskę, żeby pot nie leciał do oczu.
Na słońce: Rozłóż szeroko na głowie, by chronić włosy i czoło.
Dla zdrowia: Noś na szyi, gdy zawieje chłodniejszy wiatr – konopie cudownie trzymają ciepło, ale nie pozwalają się spocić.
4. Szacunek do ziemi to nasz obowiązek
Boli mnie serce, jak widzę tyle plastiku w lasach. Dlatego cieszę się, że wybieracie konopie. One rosną bez żadnej chemii, bez tych wszystkich pestycydów, o których teraz tak głośno. Pamiętajcie, wybierając taki naturalny surowiec, dbacie nie tylko o siebie, ale i o to, co zostawimy naszym prawnukom.
Moja rada na dziś: Wybierajcie mądrze, wybierajcie to, co proste i prawdziwe. Poczujcie moc natury na własnej skórze, a ona Wam za to podziękuje zdrowiem i uśmiechem.
Do usłyszenia, Wasza Babcia Jadzia 👵🌿
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii PORADY BABCI JADZI

